Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 270 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

ZIMBABWE 2006


Na przełomie kwietnia i maja 2006 roku odwiedziłem kilka krajów południowej części kontynentu afrykańskiego. Możliwość obcowania z tak niezwykłymi zakątkami "Czarnego Lądu" dostarczyła mi ogromnego wachlarza niepowtarzalnych emocji oraz najróżniejszych odczuć i refleksji. Były one po prostu nieodłącznym elementem tamtej wyprawy. Wielu z tamtych chwil nie zapomnę chyba do końca życia. Miałem wówczas szansę być m.in. w Zimbabwe (do 1980 roku znanego jako Rodezja) - ponad 12-milionowym - jednym z najbiedniejszych i niestety nie najbezpieczniejszych na całym świecie - państwie, położonym na północny-wschód od Republiki Południowej Afryki. To jednak niezwykle malowniczy krajobrazowo kraj, którego obywatele szczycą się piękną dewizą narodową: "Unity, Freedom, Work" (Jedność, Wolność, Praca). Szkoda jedynie, że rzeczywistość dzisiejszego Zimbabwe ma niewiele wspólnego z tym wymownym hasłem. Bowiem, Zimbabwe jakie zastałem to kraj, w którym bezrobocie przekracza 80%... inflacja pieniądza (najwyższa na całym świecie) oficjalnie liczona jest w tysiącach %, a nieoficjalnie już w milionach %... na każdym banknocie wypisana jest "data ważności" danego pieniądza, po upłynięciu której traci on resztki swojej i tak minimalnej wartości... Zimbabwe, to także nadal kraj, w którym za próbę sfotografowania czegokolwiek innego niż piękno przyrody, można nie tylko stracić aparat, ale po prostu trafić do więzienia... Turysta z Polski nie może bowiem być anonimowy w państwie, gdzie blisko 100% ludności to czarnoskórzy - po tym, jak przed kilkoma laty na rozkaz samego 83-letniego prezydenta-dyktatora Roberta Mugabe, gwałtownie nasilił się proces przymusowego odbierania ziemi białym farmerom i zmuszania ich do emigracji. Konsekwencją tego kroku jest dzisiejszy stan całkowicie załamanej gospodarki. Wszystko to sprawia, że Zimbabwe autentycznie jest krajem "niezwykłym". Niestety, ta "niezwykłość" powoduje, że nie jestem przekonany czy na pewno chciałbym jeszcze kiedyś tam powrócić... Mimo to, przez te kilka dni, które spędziłem w Zimbabwe, miałem szczęście nacieszyć się niepowtarzalnym widokiem i szumem odkrytych w 1855 roku przez szkockiego misjonarza i badacza Davida Livingstone'a - Wodospadów Wiktorii na rzece Zambezi, tuż przy granicy z Zambią. Dziś mogę przyznać, że to autentycznie jeden z naturalnych cudów świata, zasłużenie wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wysokość spadku wody wynosi 111 metrów, a szerokość wodospadu liczy nawet 1,7 kilometra. W szczytowym sezonie w każdej sekundzie przetacza się tam ponad 9 milionów litrów wody.


niedziela, 25 lutego 2018

BLOOG ODWIEDZIŁO OSÓB:  121 718  

KIM JEST AUTOR...?

...zwyczajny człowiek szanujący i lubiący ludzi takimi, jakimi są. Innych przecież pośród nas nie ma...:-)

KONTAKT: gregory101@wp.pl

CO JEST I CO JESZCZE BĘDZIE NA BLOOGU...?

...oto najciekawsze zdjęcia wraz z krótkimi opisami wyjątkowych miejsc, które dotychczas miałem szczęście odwiedzić...

OCEŃ BLOOG






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 121718

KALENDARZ

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl