Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 202 885 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

REPUBLIKA NADDNIESTRZAŃSKA – NIEISTNIEJĄCE PAŃSTWO, KTÓRE NAPRAWDĘ ISTNIEJE...


              

     Naddniestrze (Republika Naddniestrzańska) jest separatystyczną republiką na terenie Mołdawii, której nie uznaje praktycznie żadne suwerenne państwo na świecie. Może poza Abchazją i Osetią Południową - republikami o równie niejednoznacznym statusie międzynarodowym.

    
Republika Naddniestrzańska oficjalnie uznawana jest przez wspólnotę międzynarodową jako normalny region położony na lewym brzegu rzeki Dniestr, w granicach dzisiejszej Mołdawii. W praktyce jednak od blisko 20 lat jest zupełnie niezależnym państewkiem.

  
   2 września 1990 roku, przywódca rewolucji i niezmienny „prezydent" tego „quasi-państwa", Igor Smirnow, w samym centrum największego miasta Naddniestrza - Tyraspola, które do dziś pełni rolę stolicy „republiki" - ogłosił niepodległość. Mołdawskie władze nie chcąc dopuścić do naruszenia integralności terytorialnej swojego kraju, wysłały do Naddniestrza siły zbrojne. Wybuchła wojna domowa. Nieoficjalne wsparcie wojsk rosyjskich, które do dziś stacjonują w Naddniestrzu, znacznie pomogło okrzepnąć temu samozwańczemu parapaństwu.

   
  Dzisiejsze Naddniestrze poszczycić się może niemal wszystkim co posiada każde inne, suwerenne państwo - własną walutą, flagą, hymnem, konstytucją, sądownictwem, wojskiem, milicją, systemem bankowym, itp. Mimo to w Tyraspolu nie znajdzie się żadnej placówki dyplomatycznej obcego kraju, przez co trudno tu mówić o przestrzeganiu jakichkolwiek praw. Handel bronią, narkotykami, żywym towarem oraz bandycka korupcja są na porządku dziennym.

   
  Cieszę się, że w sierpniu 2008 roku mogłem przez kilka dni przebywać w tym - powiem wprost - nieprzychylnym turystom relikcie komunizmu. Niemal z każdego kąta spoglądał na mnie - jak żywy - Lenin. Jak gdyby bacznie strzegł ustalonego w „państwie" zakazu obserwowania i fotografowania prawie wszystkiego. Dlatego z ogromną satysfakcją wiązał się powrót z Naddniestrza, gdy pomimo czujnych oczu „wielkiego brata" udało mi się cokolwiek sfotografować. Tym bardziej, że jest to jedno z naprawdę nielicznych miejsc, do których chyba nie miałbym już szczególnej ochoty powracać. Serdecznie zapraszam do galerii zdjęć pt. NADDNIESTRZE 2008.
-------------------------------------------


oceń
11
3

GENEWA - ŚWIATOWE MIASTO W NEUTRALNEJ SZWAJCARII

 

    

 

       Genewa nie jest zwyczajnym miastem. Można odnieść - chyba trafne - wrażenie, że bardziej należy do świata niż tylko do samej Szwajcarii. Kiedy tylko pojawia się jakiś międzynarodowy konflikt, to właśnie tutaj, na neutralnym gruncie próbuje się go rozstrzygnąć.
       Genewa uchodzi za najbardziej kosmopolityczne ze wszystkich szwajcarskich miast, zaś malownicze położenie - nad Jeziorem Genewskim (Lac Léman) - bez wątpienia dodaje jej uroku i czyni ją miejscem niezwykłym.

       Do takiej właśnie Genewy zawitałem na kilka grudniowych dni pod koniec 2007 roku. Wszystko to, co mogłem w tym czasie zobaczyć uwieczniłem na fotografiach, z których część wybrałem i umieściłem w galerii zatytułowanej GENEWA 2007. Zapraszam!

--------------------------------------------------------------------------


oceń
4
1

CHAMONIX - BAJECZNE MIASTECZKO W ALPACH FRANCUSKICH

 

      

 

      Czarujące miasteczko Chamonix (czyt. szamoni) usadowiło się chyba w najbardziej malowniczej dolinie w całych Alpach Francuskich. Jęzor spękanego lodowca spływa w dolinę Chamonix niemalże spod samego szczytu Mont Blanc (ok. 4810m n.p.m.), a kończy się zaledwie kilkaset metrów nad miasteczkiem. To właśnie dzięki najwyższej europejskiej górze, potocznie zwanej 'Dachem Europy', ta niepozorna niegdyś wioska stała się światową stolicą alpinizmu i największym narciarskim kurortem całej Francji. Okazuje się, że ta znana i niezwykle popularna miejscowość już w XVIII wieku była kurortem - tyle, że letnim. Zimowym zaś stała się w roku 1903.

       Ktokolwiek miał podobne szczęście i mógł zobaczyć Chamonix otoczone ośnieżonymi szczytami Alp, z całą pewnością zachowa ten niecodzienny obraz na zawsze. Jest to miejsce niewyobrażalnie magiczne. Można wręcz odnieść wrażenie, że Stwórca kształtujący ten skrawek ziemi chciał pokazać, że w swym rzemiośle jest nie tylko mistrzem, ale i artystą.

       W Chamonix byłem w dniu szczególnym - 31 grudnia 2007 roku. Możliwość całodziennego pobytu w tak czarującym miejscu w ostatnim dniu roku bez wątpienia pozostanie niezapomnianym wspomnieniem, do którego z całą pewnością jeszcze nieraz będę z z sentymentem powracał. Przyznam jedynie, że odrobinę mi żal, iż zdjęcia, które zebrałem i umieściłem w galerii zatytułowanej CHAMONIX 2007 niestety nie do końca oddają magię i pełną atmosferę tego zakątka. Mimo to, myślę że i tak warto na nie popatrzeć i koniecznie - pewnego dnia - wybrać się w ten idyllicznie bajeczny i spokojny zakątek, w którym świat wydaje się autentycznie nieco inny.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------


oceń
6
3

ZAGRZEB - NIEZNANA STOLICA NAD RZEKĄ SAWĄ

 

          

 

       Do Chorwacji chciałem zawitać już od dawna. Nie jest to przecież dla nas kraj szczególnie odległy, a mimo to nadal pozostaje nie do końca odkryty. Szkoda, bo ma w sobie coś niezwykłego. I nie myślę tu tylko o jedynych na świecie tak uroczych miastach, które na pewno są godne odwiedzenia. Nie chodzi mi też o niezliczone plaże malowniczych wybrzeży Adriatyku, które coraz chętniej - i słusznie - są odwiedzane przez turystów z Polski. To "coś", co urzekło mnie najbardziej i co sprawiło, że jako Polak czułem się w Chorwacji naprawdę jak u siebie, to słowiańska mentalność, nieprzeciętna gościnność i bezgraniczna otwartość serc wszystkich tych, z którymi mogłem się spotkać i z których dobroci mogłem korzystać. Pod tym względem Chorwaci są naprawdę wyjątkowi! Choć nie dane mi było zwiedzić całej Chorwacji, to i tak ogromnie się cieszę, że mogłem choć na 5 grudniowych dni w 2006 roku zagościć w Zagrzebiu - stolicy tego nieco ponad 4-milionowego kraju.

       Współczesny Zagrzeb (Zagreb) to nie tylko stolica, ale zarazem największe miasto Chorwacji (zamieszkane przez prawie 1 milion mieszkańców), położone nad na północnym brzegu rzeki Sawy. Zagrzeb zwiedza się stosunkowo szybko, gdyż zdecydowana większość ciekawych obiektów skupiona jest na niewielkiej powierzchni.

       Dzięki temu, mogłem również skorzystać z zaproszenia goszczących mnie Chorwatów do odwiedzenia oddalonej o ok. 30km wyjątkowo urokliwej miejscowości o nazwie Marija Bistrica. Dla Chorwatów jest to miejsce szczególne, bardzo głęboko zakorzenione w historię, tradycję i pobożność miejscowej ludności. Jest to bowiem jedno z najważniejszych chorwackich sanktuariów maryjnych. Obiektem kultu jest tu późnogotycka, drewniana figura Matki Bożej. O wielkim znaczeniu tego sanktuarium świadczy fakt, że już w 1921 roku papież Pius XI nadał bystrzyckiemu kościołowi tytuł bazyliki mniejszej, a ówczesny arcybiskup Zagrzebia koronując figurę ogłosił Matkę Boską Królową Chorwatów. Ogromną rangę tego miejsca także dla współczesnej Chorwacji najlepiej podkreślił polski papież, który 3 października 1998 roku osobiście przybył do Mariji Bistricy. Chorwaci z wielką dumą wspominają to wydarzenie, które zostało upamiętnione m.in. pomnikiem Jana Pawła II błogosławiącego przybywającym do tego miejsca pielgrzymom i turystom. 

       Wszystkich zainteresowanych gorąco zapraszam do przeglądnięcia zdjęć umieszczonych w galerii pt. ZAGRZEB 2006.

--------------------------------------------------------------------------


oceń
5
1

MEDIOLAN - TU ŻYJE SIĘ SZYBKO

 

                   

 

        Mediolan to drugie co do wielkości po Rzymie miasto Italii. Może i nie urzeka tak ogromną ilością zabytków jak sama włoska stolica. Z pewnością długo nie dorówna Rzymowi, bądź też innym urokliwym włoskim miasteczkom pod względem panującej tam atmosfery.

        Mediolan jest po prostu inny. To jedno z najbogatszych miast całej Europy, najważniejszy włoski ośrodek gospodarczo-finansowy, ale także miasto uniwersyteckie. I to właśnie tutaj przyszło mi spędzić kilka ostatnich dni 2005 roku.

        Nie samo miasto, ale miłe wspomnienia tamtych kilku dni oraz niezwykle gościnni i serdeczni ludzie, z którymi mogłem się spotkać sprawiają, że w swojej galerii chcę również umieścić choć część pamiątkowych fotografii, które przywiozłem ze stolicy włoskiej Lombardii. Zapraszam do galerii zdjęć zatytułowanej MEDIOLAN 2005.

 

 

***********************************************************************8


oceń
3
0

EGIPT - TAM, GDZIE ZAWSZE ŚWIECI SŁOŃCE

 

 

       Nie ma chyba dziś w Polsce nikogo, kto nigdy nie słyszałby nic na temat Egiptu. Jest to kraj niezwykły - bez wątpienia kraj przygody. Wielkie połacie pustyni urozmaicone zielonymi oazami, kolorowy podwodny świat oraz grobowce pełne labiryntów zachęcają do odkrywania jego tajemnic. Kiedy myślimy o Egipcie, przed oczami najczęściej stają nam faraonowie, monumentalne piramidy, piękne plaże oraz potężny Nil. I słusznie, bo to wszystko można spotkać w Egipcie. Ale czy tylko to? W Egipcie jest nadal wiele ciekawych, wciąż nie tak popularnych miejsc, do których warto wędrować. Tutaj naprawdę każdy może znaleźć coś dla siebie.

       Zapraszam do galerii zdjęć pt. EGIPT 2007, w której czekają zdjęcia przywiezione z dwutygodniowej wyprawy (16-30 stycznia 2007r.) do kraju nad Nilem. Jedno wiem na pewno - za rok tam powrócę! Bo warto!!!

**************************************************************************


oceń
5
1

NAMIBIA - KRAJ NIESAMOWITYCH KONTRASTÓW I PRZESTRZENI

 

 

        

 

    Podczas kwietniowo-majowej wyprawy w 2006 roku do południowej części "Czarnego Kontynentu" odwiedziłem kraj szczególny - pełen kontrastów i zapierających dech w piersiach przestrzeni, o istnieniu którego wielu ludzi do tej pory nigdy nawet nie słyszało.

      A przecież Namibia - bo o niej mowa - jest wielkim państwem o powierzchni ok. 825 tys. km2, którego nie da się nie zauważyć spoglądając na jakąkolwiek mapę Afryki. Od południa graniczy z RPA, na zachodzie z Botswaną, a na północy z Angolą oraz Zambią. Zachodnią granicę wyznacza wybrzeże Oceanu Atlantyckiego. Kraj ten, zamieszkały przez ok. 2 mln mieszkańców, w roku 1990 uzyskał niepodległość od RPA, choć do dziś w każdym sklepie można tu płacić nie tylko dolarem namibijskim, ale także tyle samo wartym - południowoafrykańskim randem.

      Zaskoczyć może również fakt, że w znacznej części  Namibii bez większego trudu można porozumieć się po... niemiecku! Od 1884 roku terytorium tego kraju stanowiło bowiem niemiecką kolonię o nazwie "Niemiecka Afryka Południowo-Zachodnia", którą w roku 1915 zajęły wojska południowoafrykańskie. Następnie, w 1920 roku, kolonia ta stała się terytorium mandatowym RPA. W 1968 roku ONZ zmieniło nazwę kraju na "Namibia" i unieważniło mandat RPA do zarządzania krajem. RPA jednak nie uznała tych decyzji i kontynuowała kontrolę nad krajem. W 1988 układ pokojowy przewidywał niepodległość kraju. W następnym roku wycofane zostały wszystkie jednostki wojskowe RPA i przeprowadzono wolne wybory. Tym sposobem dzisiejsza Namibia, do której przyjechałem, jest już od ponad 17 lat zupełnie niepodległym państwem.

       Z wielką przyjemnością zapraszam do przeglądnięcia galerii zdjęć pt. "NAMIBIA 2006", w których "przywiozłem odrobinę" tego fascynującego kraju, za którym jeszcze nie zdążyłem przestać tęsknić...:-)

 

********************************************************************************************************


oceń
3
0

BOTSWANA - AFRYKAŃSKIE KRÓLESTWO NATURY

 

        

 

       W drugiej połowie kwietnia 2006 roku wylądowałem w Afryce... Czarnej Afryce... Pośród afrykańskiego buszu - w północnej Botswanie. Choć spędziłem tam zaledwie kilka dni, to jednak były to niezwykłe chwile, które wciąż żyją w mojej pamięci, a przede wszystkim w sercu. Takich dni po prostu się nie zapomina...

        Dzisiejsza Botswana, położona w samym sercu południowej części kontynentu afrykańskiego, to kraj w większości pustynny i rzadko zaludniony. Na obszarze ok. 600 tys. km2 żyje zaledwie około 1,5 mln mieszkańców.

        Jest to jednak zakątek, który może się poszczycić największą deltą świata - Deltą rzeki Okavango, która tworzy niezwykle malowniczą oazę wodnych kanałów i okresowo zalewanych łąk. Pustynia Kalahari, zajmując zdecydowaną większość powierzchni kraju, to także nieodłączny element krajobrazu Botswany. 

       Kiedy ktoś mnie pyta jaka jest Botswana, odpowiadam krótko: to kraina bajecznie malowniczych krajobrazów i dzikiej przyrody. Szkoda tylko, że jak dotąd dane mi było zobaczyć jedynie jej niewielką część...

        Gorąco zachęcam do przeglądnięcia kilkudziesięciu wybranych zdjęć, które umieściłem w galerii pt. BOTSWANA 2006.

 

*******************************************************************************************************


oceń
3
1

"DZISIAJ W BETLEJEM..."

      

             

 

 

      "...A TY, BETLEJEM, ZIEMIO JUDY, WCALE NIE JESTEŚ ZGOŁA NAJLICHSZE SPOŚRÓD GŁÓWNYCH MIAST JUDY, ALBOWIEM Z CIEBIE WYJDZIE WŁADCA, KTÓRY BĘDZIE PASTERZEM LUDU MEGO, IZRAELA..."

 

       25 stycznia 2007r. wybrałem się do Betlejem - miasta, w którym ok. 1040 roku p.n.e. przyszedł na świat najmłodszy syn Jessego - Dawid - biblijny władca Izraela  i ojciec króla Salomona.

       Dla mnie jednak, podobnie jak dla większości chrześcijan, najważniejszym celem tej podróży było stanąć choć przez chwilę w miejscu, gdzie przed nieco ponad dwoma tysiącami lat  narodził się Boży Syn  i Zbawiciel ludzkości - Jezus Chrystus.

       Dzisiejsze Betlejem jest ubogim, 30-tysięcznym palestyńskim miastem położonym w Judei, na Zachodnim Brzegu Jordanu, ok. 8 km na południe od Jerozolimy, na wysokości 765 m n.p.m. Od 2006 roku miasto to pozostaje niemal całkowicie odcięte od świata po tym, jak władze izraelskie, w obawie przed zamachami terrorystycznymi,  nakazały budowę 8-metrowego, betonowego muru, który w praktyce niemal zupełnie uniemożliwia swobodne przemieszczanie się nie tylko turystów, ale przede wszystkim Palestyńczyków. Aby wjechać do miasta trzeba poddać się dodatkowej kontroli i koniecznie przesiąść się do pojazdu z palestyńskimi numerami rejestracyjnymi.

       Choć dzisiejsze Betlejem zupełnie nie przypomina miasta, które znamy z ewangelicznego opisu, to ogromnie się cieszę, iż pomimo poważnych dolegliwości zdrowotnych, z którymi zmagałem się w tamtych dniach, dane mi było spełnić jedno z podróżniczych pragnień i przybyć w to święte miejsce. Wyjeżdżając zaś, wyraziłem głęboką nadzieję, że dane mi będzie jeszcze kiedyś powrócić do tego niezwykłego miasta, któremu z całego serca życzę przede wszystkim tak bardzo brakującego tam spokoju, na który Betlejem chyba najbardziej zasługuje.

       Zapraszam do obejrzenia 20 wybranych zdjęć umieszczonych w galerii pt. BETLEJEM 2007.

 

 

*************************************************************************


oceń
3
0

WODOSPADY WIKTORII - ZIMBABWE 2006

 

 

       Na przełomie kwietnia i maja 2006 roku odwiedziłem kilka krajów południowej części kontynentu afrykańskiego. Możliwość obcowania z tak niezwykłymi zakątkami "Czarnego Lądu" dostarczyła mi ogromnego wachlarza niepowtarzalnych emocji oraz najróżniejszych odczuć i refleksji. Były one po prostu nieodłącznym elementem tamtej wyprawy. Wielu z tamtych chwil nie zapomnę chyba do końca życia.

       Miałem wówczas szansę być m.in. w Zimbabwe (do 1980 roku znanego jako Rodezja) - ponad 12-milionowym - jednym z najbiedniejszych i niestety nie najbezpieczniejszych na całym świecie - państwie, położonym na północny-wschód od Republiki Południowej Afryki. To jednak niezwykle malowniczy krajobrazowo kraj, którego obywatele szczycą się piękną dewizą narodową: "Unity, Freedom, Work" (Jedność, Wolność, Praca).

       Szkoda jedynie, że rzeczywistość dzisiejszego Zimbabwe ma niewiele wspólnego z tym wymownym hasłem. Bowiem, Zimbabwe jakie zastałem to kraj, w którym bezrobocie przekracza 80%... inflacja pieniądza (najwyższa na całym świecie) oficjalnie liczona jest w tysiącach %, a nieoficjalnie już w milionach %... na każdym banknocie wypisana jest "data ważności" danego pieniądza, po upłynięciu której traci on resztki swojej i tak minimalnej wartości... Zimbabwe, to także nadal kraj, w którym za próbę sfotografowania czegokolwiek innego niż piękno przyrody, można nie tylko stracić aparat, ale po prostu trafić do więzienia... Turysta z Polski nie może bowiem być anonimowy w państwie, gdzie blisko 100% ludności to czarnoskórzy - po tym, jak przed kilkoma laty na rozkaz samego 83-letniego prezydenta-dyktatora Roberta Mugabe, gwałtownie nasilił się proces przymusowego odbierania ziemi białym farmerom i zmuszania ich do emigracji. Konsekwencją tego kroku jest dzisiejszy stan całkowicie załamanej gospodarki.

       Wszystko to sprawia, że Zimbabwe autentycznie jest krajem "niezwykłym". Niestety, ta "niezwykłość" powoduje, że nie jestem przekonany czy na pewno chciałbym jeszcze kiedyś tam powrócić...

       Mimo to, przez te kilka dni, które spędziłem w Zimbabwe,  miałem szczęście nacieszyć się niepowtarzalnym widokiem i szumem  odkrytych w 1855 roku przez szkockiego misjonarza i badacza Davida Livingstone'a - Wodospadów Wiktorii na rzece Zambezi, tuż przy granicy z Zambią. Dziś mogę przyznać, że to autentycznie jeden z naturalnych cudów świata, zasłużenie wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wysokość spadku wody wynosi 111 metrów, a szerokość wodospadu liczy nawet 1,7 kilometra. W szczytowym sezonie w każdej sekundzie przetacza się tam ponad 9 milionów litrów wody.

       Zachęcam do obejrzenia galerii zdjęć pt. ZIMBABWE 2006.

 

*****************************************************************************


oceń
6
1

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 1 września 2016

BLOOG ODWIEDZIŁO OSÓB:  104 718  

KIM JEST AUTOR...?

...zwyczajny człowiek szanujący i lubiący ludzi takimi, jakimi są. Innych przecież pośród nas nie ma...:-)

KONTAKT: gregory101@wp.pl

CO JEST I CO JESZCZE BĘDZIE NA BLOOGU...?

...oto najciekawsze zdjęcia wraz z krótkimi opisami wyjątkowych miejsc, które dotychczas miałem szczęście odwiedzić...

OCEŃ BLOOG






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 104718

KALENDARZ

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl